Na Puławy? Nie, na Czarnolas – rajd rowerowy.

27 dnia lipca, roku pańskiego 2010 o godzinie dziewiątej, mimo fatalnej pogody, grupa śmiałków wybrała się w pełną niebezpieczeństw (psy, bydło, tubylcy) wyprawę na podbój Czarnolasu, którą prowadzili Robert Kusio i Bartosz Długołęcki.

Wyprawa wyruszyła spod Domu Kultury w Zwoleniu – organizatora i udała się na Strykowice Błotne. Co jakiś czas, dwóch młodzieńców wyruszało naprzód w celu sprawdzenia bezpieczeństwa trasy. Wiadomo jednak młodzież lekko narwana, lecz silna i wytrzymała, to spowodowało, iż grupa połączyła się w całość dopiero u celu podróży. Następnie ekipa udała się do parku czarnoleskiego i znajdującego się tam muzeum aby zwiedzić budynek w którym według legend ongiś mieszkał sam Wielki Poeta z Czarnolasu Jan Kochanowski. Po uprzednim zapoznaniu się z przesympatyczną panią kustoszką rozpoczął się obchód muzeum. Po zakończeniu zwiedzania ,oraz uprzednim udaniu się do sklepu, grupa zasiadła do pieczenia i konsumpcji kiełbasek z grilla oraz napojów owocowych, między innymi ananas i kokos. Po ukończeniu biesiady grupa rozpoczęła konsultacje dotyczące trasy powrotnej. Ustalono, że grupa zmieni trasę powrotną dokładając kilka kilometrów , by odwiedzić stary niemiecki cmentarz, znajdujący się we wsi Polesie. Dotarcie na miejsce zajęło około półtorej godziny. Po zapoznaniu się ze wszystkimi nazwiskami pochowanych tam Niemców (około 27000 nazwisk), grupa ruszyła dalej, przemierzając wiele niebezpiecznych, a zarazem ciekawych miejsc, między innymi Łagów, Zamość, Atalin. Cała wyprawa zakończyła się pod Domem Kultury, gdzie grupa stwierdziła iż można powtórzyć taką wyprawę przemierzając inną trasę. W sumie, ekipa cyklistów pokonała łącznie około 38,2 km. Trasa z przerwami zajęła około pięciu godzin kilkakrotnie była zmieniana, odbyła się również próba zdobycia Puław, jednak w tym dniu zakończona porażką, ale kto wie? Może w najbliższym czasie…

ZAPRASZAMY

Skip to content